Robotniczy klub elektrowni wydał olimpijczyka, dwukrotnego mistrza Polski i bojownika AK poległego przy Auschwitz. Ich historia to nie tylko sport — to testament pokolenia.

Konstanty Jagiełło — ps. „Kostek", „Zieliński", „Bezzębny" — urodził się 12 lipca 1916 roku w Hucie Żelechowskiej niedaleko Garwolina, jako syn robotnika rolnego. Przyszedł do Warszawy bez niczego, poza energią i przekonaniem, że świat można zmieniać. Pracował jako goniec w Zarządzie Głównym Związku Zawodowego Robotników Rolnych. Trafił do RKS Prąd, gdzie trenował boks — sport twardzieli, idealny dla chłopaka, który miał za sobą ciężkie dzieciństwo na wsi.
Boks był tylko jednym wymiarem jego życia. Pod wpływem działacza PPS Stanisława Dubois — skazanego w procesie brzeskim za opozycję wobec sanacji — Jagiełło zaangażował się w Czerwone Harcerstwo. Na Żoliborzu stał się instruktorem i organizatorem, prowadził gromady na Powiślu i w Annopolu, pełnił funkcję hufcowego Hufca Warszawa-Północ, zasiadał w Radzie Głównej Czerwonego Harcerstwa. Miał rzadki dar — umiał pracować z młodzieżą i zapalać ludzi do działania.
Kiedy wybuchła wojna, Jagiełło bez wahania wszedł w konspirację. Działał w strukturach PPS-WRN (Wolność Równość Niepodległość) — socjalistycznego podziemia niepodległościowego. Organizował siatki konspiracyjne, łączył ludzi, ryzykował życiem na co dzień. W 1941 roku wpadł w ręce Gestapo i został osadzony w Auschwitz — obozie, który miał stać się miejscem jego ostatecznej próby.
27 października 1944 roku Jagiełło przybył pod obóz, by odebrać grupę więźniów przewidzianych do ucieczki. Plan zakładał wywiezienie ich w aucie z brudną bielizną, z pomocą przekupionego esesmana Johanna Rotha. Ale akcja okazała się prowokacją. Zamiast więźniów przyjechał oddział SS. Jagiełło i jego towarzysze znaleźli się w potrzasku. Wedle jednej relacji nie podjął walki, usiłując uciec; wedle drugiej — oddał kilkanaście strzałów w stronę Niemców. Kilkakrotnie postrzelony, poległ na miejscu. Ciało przewieziono do obozu i wystawiono w bramie jako ostrzeżenie — z tabliczką „Ich bin wieder da" (Znowu tutaj jestem).
Miał 28 lat. Pośmiertnie odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Srebrnym, Krzyżem Grunwaldu III klasy oraz Medalem Zwycięstwa i Wolności. W miejscu śmierci w Zasolu odsłonięto tablicę pamiątkową. Patronował szkole podstawowej nr 159 w Warszawie. Był bojownikiem w pełnym tego słowa znaczeniu — bokserem, harcerzem i żołnierzem, który nigdy nie zawahał się stanąć po właściwej stronie.
Mieczysław Kapiak urodził się 15 sierpnia 1911 roku w Warszawie, jako syn Szczepana i Anny. Od dziecka — zanim skończył nawet szkołę podstawową — jeździł na rowerze. Talent dostrzegły robotnicze struktury sportowe stolicy i trafił do RKS Prąd Warszawa, gdzie przez lata był jednym z filarów sekcji kolarskiej.
Szczyt kariery przypadł na lata trzydzieste. W 1936 roku Kapiak zakwalifikował się do reprezentacji Polski na Letnie Igrzyska Olimpijskie w Berlinie — największe sportowe wydarzenie dekady, rozgrywane w cieniu narastającego nazizmu. Wystartował zarówno w indywidualnym, jak i drużynowym wyścigu szosowym. W drużynie razem z nim jechali Zieliński, Starzyński i Olecki — skromni robotnicy, którzy stanęli oko w oko ze sportową elitą świata. Polska drużyna uplasowała się na miejscu 6–17 na 17 startujących ekip — godny wynik jak na klub z proletariackiego zaplecza.
Po rozwiązaniu RKS Prąd w 1937 roku przeniósł się do Jur Warszawa, gdzie rywalizował ramię w ramię z młodszym bratem Józefem. Razem tworzyli jeden z najsilniejszych duetów braterskich w historii polskiego kolarstwa. Mieczysław zdobył wicemistrzostwo Polski w wyścigu szosowym ze startu wspólnego w 1938 roku oraz brązowy medal w 1939. Pochowany na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Pozostaje jedynym olimpijczykiem wywodzącym się z murów robotniczego klubu elektrowni przy Wioślarskiej.
Józef Kapiak — młodszy brat Mieczysława — urodził się w październiku 1914 roku w Warszawie. Obaj bracia wychowali się w tym samym środowisku robotniczej Warszawy i obaj trafili przez RKS Prąd na szczyty polskiego kolarstwa. Józef dołączył do sekcji kolarskiej Prądu i szybko okazał się jeszcze bardziej wybuchowym talentem niż starszy brat.
Po rozwiązaniu klubu w 1937 roku przeszedł do Jur Warszawa. I właśnie wtedy zaczęły się jego największe triumfy. W 1937 roku zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne — prestiżowym wyścigu, który był wtedy jedną z najważniejszych imprez kolarskich w tej części Europy. Rok później sięgnął po tytuł mistrza Polski w wyścigu szosowym ze startu wspólnego oraz mistrzostwo w wyścigu górskim. W 1939 roku obronił tytuł w szosowym wyścigu ze startu wspólnego — i był to ostatni przed wybuchem II wojny mistrz Polski w tej konkurencji.
Józef Kapiak przeżył wojnę i kontynuował karierę w Polsce powojennej. Jeszcze w starszym wieku był rozpoznawalną postacią w środowisku kolarskim — fotografowano go jako wybitnego zawodnika starszego pokolenia. Zmarł 21 czerwca 1989 roku. Razem z bratem Mieczysławem stanowili największy sportowy dorobek RKS Prąd Warszawa.